Zając w zajączkach


  SKŁADNIKI:

2 zające (lub króliki)


zające

1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka  wielokolorowego pieprzu
2 łyżeczki soli morskiej (lub kamiennej)
1 łyżeczka  sproszkowanej czerwonej papryki
1/2 łyżeczki ziaren jałowca
4 ziarna ziela angielskiego
2 liście laurowe
2 łyżki czerwonego winnego octu
2 średnie cebule
2 duże pory
1/2 butelki czerwonego wytrawnego wina
3/4 kostki masła (150 g)
1/2 szklanki oliwy
1 kieliszek żubrówki
1 litr bulionu
1/2 kg podgrzybków zajączków (mogą być inne grzyby leśne)

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Zająca sprawiamy i dzielimy na 6 części. Suche przyprawy ucieramy wraz z solą w moździerzu i nacieramy podzielonego zająca. Cebulę kroimy w talarki. Ciasno układamy zająca w misce (szklanej, emaliowanej lub ze stali kwasoodpornej), przekładając cebulą i skrapiając winem, olejem, octem i żubrówką. Marynujemy przez dwa dni w lodówce. 


Wyjmujemy zająca z lodówki na godzinę przed pieczeniem (aby doszedł do temperatury pokojowej). Na głębokiej patelni rozpuszczamy ćwierć kostki masła i pół szklanki oliwy. Obsmażamy kawałki zająca z wszystkich stron i przekładamy do brytwanny. 
Dusimy zająca w brytwannie około godziny podlewając bulionem. Pod koniec duszenia rozpuszczamy na patelni pół kostki masła i dusimy pokrajane grzyby wraz z pokrajaną w talarki białą częścią porów. Dodajemy grzyby wraz z tłuszczem do zająca i dusimy jeszcze pół godziny. 

Smarujemy ognioodporne naczynie masłem i przed wydaniem podpiekamy zająca w piekarniku nagrzanym do 180*C, przez 15 minut, podlewając go resztą wina.

Grzyby wraz z porami przecieramy przez sito (lub mieszamy blenderem), podgrzewamy w osobnym rondelku i zaprawiamy kwaśną śmietaną.

Smacznego.
przepisy ze starodruków:
Zupa z zająca
Odpiekłwszy zająca na rożnie, odłącza się mięso od kości; a kości te należy wrzucić do gotującego się bulijonu, dodawszy włoszczyzny i kilka suchych borowików i niech się gotuje z wolna na miernym ogniu. Potem nalać świeżym burakowym sokiem, dodać nieco korzeni i odgotować. Same zaś mięso zajęcze, usiekać i tłuc w moździerzu, a usiekane przecierać przez gęste sito i rozprowadzać gorącym bulijonem, a potem świeżą śmietaną i masłem i czerwonym winem. Przed wydaniem nie trzeba zagotowywać tylko mocno ogrzać, do czego dodaje się małe filet robione z polędwiczek zajęczych. Do tej zupy dodać można i grzanek.
autor tego przepisu:
Kuchmistrz Nieznany, starodruk z Roku Pańskiego 1835 - spisany przez Chef Paul'a