szybkie i tanie … danie na śniadanie

July 25, 2010 on 4:08 pm | In ... coś na ruszta (choć nie koniecznie z rusztu), ... w kuchni, Przystawki i dodatki, W spiżarni | 3 Comments

Ostatnio sklarowałem następną porcję masła (które jak uważam, powinno stanowić stały zapas wypełniający naszą domową lodówkę) więc dziś, kilka dań z użyciem tego wspaniałego kulinarnego wynalazku, który posiada tę właściwość, że jego temperatura “przypalania” jest znacznie wyższa niż zwykłego masła, a także można je w lodówce dłużej przechowywać. Wynalazek ten prawdopodobne pochodzi z południowej Azji, gdzie zwą go “ghee“. Palmę jego pierwszeństwa, usiłują mu także wyrwać ludy środkowego Wschodu, nazywając go “samna“, ale i krzyk podnoszą również Francuzi, twierdząc, że “beurre noisette” to oni wymyślili.
Niezależnie jednak, kto pierwszy masło sklarował, przyczynił się w znacznym stopniu do ułatwienia pracy kucharzom.
Najprostszy sposób klarowania masła, (dla tych którzy nie wiedzą).
Masło rozpuszczamy na bardzo wolnym ogniu, rozdziela się w tym czasie tłuszcz i woda zawarta w mleku, woda jako cięższa opada na dno garnka, a na powierzchni powstaje nam pianka, którą delikatnie zbieramy. Wystudzamy nasze rozpuszczone masło (z wodą na dnie naczynia) w lodówce, a po całkowitym wystudzeniu, przebijamy powierzchnię tłuszczu i odlewamy z naczynia wodę, otrzymując w ten sposób “anhydrous” pozbawiony wody, który możemy ponownie podgrzać doprowadzając do stanu oleistego i przelać do stosownego pojemnika w którym będziemy go dalej przechowywać.

Wracając jednak do naszego tytułowego śniadanka, … które obiecałem niedawno przedstawić mej Przyjacióce Anetce (przesympatycznej właścicielce wspaniałego, agroturystycznego gospodarstwa, “Dom pod Sosnami”) … w ramach toczącej się od dawna debaty, pod roboczym tytułem: “pyry, jajca, betki” … dawni bywalcy pewnie, dyskusję ową pamiętają.

Proste, łatwo dostępne i tanie składniki to: odrobina wyżej przedstawionego sklarowanego masła, jajka “kurzęce” (dla bardziej “wyrafinowanych podniebień” mogą być przepiórcze lub nawet strusie), ugotowane młode ziemniaki, troszkę cebulki (najlepsza będzie szalotka) i trochę startego żółtego sera (używam głównie startego Cheddar zmieszanego w proporcji 1:1 ze startym Monterey) … oczywiście można użyć innych Waszych ulubionych twardych serów, czy akurat dostepnych które macie w domu, lub ser dopasować, do aktualnie przygotowywanej wariacji dania np z dodatkiem świeżych leśnych grzybów, szynki, karczochów, papryki albo pomidorów … co tam Wam smakuje … lub dodać wszystkiego po trochu.
Proste owe danie, nazywam “Frittata à la Chef Paul“, gdyż wywodzi się ono po części z włoskiej “frittata” (we włoskiej wersji nie przewidziano ziemniaków jako smakowitego “wypełniacza”) a po części z hiszpańskiego omletu, zwanego “tortilla de patatas” (który zawiera wprawdzie jajka i ziemniaki, ale jest cieniutki, jak nie przymierzając, kilku kandydatów po ostatnich polskich, wyborach prezydenckich).

Pod linkiem podanym powyżej, znajdziecie również, przepis na sos z suszonych pomidorów, … taki jaki bardzo smakuje moim Gościom, do wersji podstawowej, bez żadnych dodatków tudzież warjacji.

W jakiś kulinarnym amoku, starłem zbyt dużą ilość sera Cheddar i Monterey Jack … którą stosunkowo ilość niewielką miałem użyć do papryczek faszerowanych mięsem wołowo-wieprzowym

… więc dodatkowo w zeszłym tygodniu, zrobiłem cukinię zapiekaną z papryką, pomidorem i kalafiorem

… może się komuś przepis przyda – pasuje jako dodatek do mięs z grilla … zestawiłem ją z grillowanymi schabowymi kotletami …

… marynowanymi na ostro, dokładnie w takiej samej marynacie jaką podałem w poprzedniej mojej wypowiedzi.

Na koniec ponieważ lato nie odpuszcza, danie akurat na tą porę … czyli andaluzyjskie Gazpacho w mojej wersji z dodatkiem Salsa Avocado
Składniki
: 1 kg pomidorów (z jak najmniejszą ilością pestek), dwa średnie ogórki, 2 kromki białego czerstwego pieczywa, 1 średnia słodka papryka, 1 mała zielona papryka chili, 2 ząbki czosnku, 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia, sok z jednej lemonki i z jednej cytryny, sól i świeżo grubo mielony wielokolorowy pieprz oraz kilka świeżych liści bazylii. Na salsę: 1 avocado, 2 małe ogóreczki wielkości korniszona, 1 świeża papryczka jalapeno, 1 łyżeczka soku z cytryny,
Przygotowanie: Chleb pokrajać w kostkę i zamoczyć na 5 minut w pół litrze zimnej wody. Ogórki obrać ze skóry, wypestkować i zetrzeć na tarce o średnim oczku, posypać lekko solą i odstawić. Pomidory obrać ze skóry (polewając je uprzednio wrzątkiem) i drobno posiekać. Papryki oczyścić z gniazd nasiennych, słodką paprykę zetrzeć na grubym oczku a chili bardzo drobno posiekać. Czosnek rozetrzeć z solą.
Namoczony chleb rozdrobnić widelcem, odlać sok z ogórków i dodać wszystkie składniki do wody z chlebem, dokładnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem do smaku (można również dodać opcjonalnie kilka kropel Tabasco) i odstawić do lodówki dla schłodzenia, przynajmniej na dwie godziny.
Przed podaniem zupy przygotować salsę: Avocado obrać i drobno posiekać, skropić natychmiast sokiem z cytryny by nie zbrązowiało. Jalapeno oczyścić z gniazd nasiennych i wraz z ogóreczkami bardzo drobno posiekać. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać.
Gazpacho podawać w schłodzonych talerzach, garnierując salsą i liśćmi bazylii oraz dodatkowo posypując lekko kruszonym lodem. Wielokrotnie dodaję również trochę śmietanki. Opcjonalnie można podawać z ziołowymi grzankami.

ze smakowitymi pozdrówkami pozostaję

Surf & Turf … ciąg dalszy

July 11, 2010 on 4:52 pm | In Grill i BBQ, Owoce morza, Przystawki i dodatki | 4 Comments

Kiedy tylko mam wolną chwilę, bardzo lubię łowić rybki prosto z plaży, najlepiej przy przypływie i wczesnym rankiem. Złowione rybki przeważnie trafiają na mój stół tego samego dnia, a jeżeli ich jest więcej poprostu je oczyszczam i zamrażam.

Ostatnio asystował mi ptaszek, który za każdym razem kiedy zakładałem przynęntę na haczyk, domagał się abym i jemu coś rzucił … i było mu obojętne czy to krewetka, czy mała rybka,

… z haczyka namietnie obgryzały me krewetki kraby i dwa te zbójnickie nasienia, udało mnie się wyciągnąć na brzeg …

… dwa jednak to za mało, na jakiekolwiek godziwe danie (smakowite mięsko jest praktycznie tylko w szczypcach, a z reszty można zrobić bulion na zupę z owoców morza).

Złowiłem jednak tuzin “rybnych chwastów” (coś pomiędzy atlantycką ”płocią” a “okoniem”) czyli rybek zwanych “whiting” – na kilka dobrych obiadów wystarczy, a rybka jest dość smaczna i nie ma wielu ości.
Przygotowałem część z mego morskiego łupu, na dzisiejszy obiad. 

BLT & Fish

Rybki upiekłem na chrupko wg przepisu “kruche filety rybne z zieloną fasolką” ale podałem z sałatką BLT (bacon, lettuce, and tomato) , bo właściwie dlaczego BLT ma być kanapką jeżeli z powodzeniem może być sałatką ?

Futrzaki biegają w nocy na mym ogrodzie, co nieco zielonego ogryzają (gdyby tylko trawsko, to być może i kosiarki bym nie potrzebował) …

dziki królik

… zwierz na pasztet doskonały, dam im jednak jeszcze podrosnąć … porcją pasztetu wielkości kilku pudełek zapałek, karmi się gości w restauracjach, ale nie w moim domu.

Dostałem od znajomego “na spróbowanie” …

habanero

… “na żywca”, jak dla mnie nie jadalne … choć niektórzy próbowali - efekt: wybuch wulkanu na muszli klozetowej, (oby nie gdzie indziej … inaczej gacie wraz z portkami spalone), która przepalona zostać może, wydalaną gorącą lawą.
W zamrażarce znalazłem dwa ładne steki z antrykotu (zwane u mnie “New York strip”), w sam raz by je zamarynować “na ostro” z dodatkiem połowy jednej z papryczek. Marynata zbyt wymyślna nie jest i możecie ją łatwo zrobić, z dodatkiem innej ostrej chili (jeżeli nie macie habanero pod ręką).
Potrzeba nam kieliszek oliwy, kieliszek czerwonego wytrawnego wina, pół kieliszka winnego octu, główka drobno posiekanego czosnku, połowa drobno usiekanej cebuli (dobra jest czerwona) no i posiekane habanero. Wszystko dokładnie mieszamy i woreczku spożywczym (lub przykrytej miseczce), pławimy nasze mięsko przez dwa dni najmniej.
Później rozgrzewamy grill do wysokiej temperatury i …

antrykot

… kolacja prawie gotowa.
Moja “MroŻonka” (schładza się ostatnio częściej – chyba z powodu dość wysokiej, letniej temperatury), domaga się zawsze jakichś warzywek dodatkowo, więc wraz ze stekiem pomaszerowała na stół, świeżuteńka (prosto z warzywnego targu we Flagler Beach) ”mini” cukinia pokrajana w talarki, podsmażona na masełku z oliwą, wraz z pomidorkami, młodą cebulką i kilkoma czarnymi oliwkami

cukinia

serdecznie pozdrawiam, życząc smacznego

ps – lubię takie klimaty http://www.youtube.com/watch?v=ol9u4gC3kFI … nie znałem przedtem tej kapeli … “polskie country“, podoba mnie się chyba bardziej od amerykańskiego … namiar dostałem od mego Przyjaciela Sławka “Peppera” (sam komponuje, pisze teksty i oczywiście gra) …

szybkie przekąski z grilla … i nie tylko

June 27, 2010 on 1:19 pm | In ... coś na ruszta (choć nie koniecznie z rusztu), Grill i BBQ, Przystawki i dodatki | 7 Comments

Świeże warzywa z naszych ogrodów, przygotowane na grillu, są wspaniałym urozmaiceniem i mogą być również daniami głównymi dla wegeterian. Odpowiednio przyrządzone są bardzo smakowite.
Kilka dni temu, otrzymałem od współpracowników kilka warzywek z ich przydomowych ogródków.

świeże warzywa

… był tam dziwnego podłużnego kształtu bakłażan, wspaniałe pachnące pomidory, papryczka lekko pikantna, kukurydza, młoda ładna cebulka i bardzo długa, fioletowego koloru fasolka szparagowa.
Z warzyw tych zrobiłem wspaniale pachnące szaszłyczki warzywne … a kto wegeterianinem nie jest, namawiam go do dołożenia do tego zestawu, wędzonego, wieprzowego boczku

szaszłyczki warzywne

Na grillu mażna zrobić prawie wszystko … nawet pizzę.
Ciasto jako półprodukt można kupić i samemu skomponować resztę, … lub jeżeli ktoś ma więcej czasu zrobić je samodzielnie. Jest to niezwykle proste zadanie.
Ciasto na cztery pizze o średnicy około 25 cm.
Będą nam potrzebne: suche drożdże (7gramów), 1 łyżeczka cukru, 2 szklanki mąki, 2 łyżki oliwy i 1 łyżeczka soli.
W szklance ciepłej wody należy rozpuścić cukier i posypać na wierzch drożdże. Po około 5-ciu minutach zaczną się one pienić. Wlewamy wtedy oliwę oraz sól i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy mąkę i mieszamy, aż otrzymamy dość gęste ciasto. Stolnicę należy lekko posypać dodatkową mąką i wyłożyć na nią ciasto i ugniatać około 2 minut, aż ciasto będzie elastyczne. Przekładamy “kulę” ciasta do jakiejś lekko wysmarowanej oliwą miski, samo ciasto również lekko smarujemy oliwą, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po około 45 minutach, ciasto powinno zwiększyć swą ojętość do dwukrotnej wielkości. Przebijamy ciasto pośrodku (by nagromadzone w nim powietrze uszło), znowu przykrywamy i odstawiamy jeszcze na 30 minut.
Wykładamy ciasto ponownie na posypaną mąką stolnicę, lekko ugniatamy i dzielimy na cztery części, dając mu jeszcze “odpocząć” przed użyciem, przez około 15 minut.
Niezużytą część ciasta możemy zamrozić (zachowuje wszystkie swe wartości przez 1 miesąc) lub przez krótki okres (2-3 dni) przechować w lodówce.
Gdy ciasto gotowe, możemy przystąpić do grillowania naszej pizzy.

pizza z grilla

Grill rozgrzewamy do wysokiej temperatury. Z ciasta formujemy “placek” o dowolnym kształcie, smarujemy jedną stronę oliwą i układamy tą stroną na grillu. Kiedy ciasto zacznie się lekko przypiekać od spodu (około 1-2 minuty) smarujemy je oliwą z wierzchu i przekładamy na drugą stronę.
Pizzę możemy przygotować z ogromną ilością dodatków, … moja ulubiona to … tylko sos pomidorowy z bazylią i duża ilość startego sera (mozzarella i fontina).

Jeżeli ktoś uważa, że przygotowanie pizzy to jednak dla niego zbyt dużo pracy, może pójść “na łatwiznę” i przygotować “banalne” ale jakże smakowite grzanki z pszennego pieczywa

grzanki z wołowiną
… Tereni i moim Gościom, smakują z cienko krajaną peklowaną wołowiną, karmelizowaną cebulką, serem cheddar i pomidorem (do swoich lubię dodatkowo dorzucić parę małych krążków marynowanej jalapeno).

Proponuję Wam dziś również, na lekką kolację do lampki Białego Merlot, kanapkę z sałatką z tuńczyka … możemy zrobić ją z pozostałego nam, grillowanego wcześniej tuńczyka, ale nie koniecznie (doskonały będzie również  tuńczyk z puszki)

sałatka z tuńczyka i fasoli

… Kanapki te wraz z sałatką i sosem do niej, przygotujecie w niespełna 20 minut. Polecam …

i jak zwykle życzę Wszystkim Smacznego

Surf and Turf

June 20, 2010 on 10:47 pm | In Coś z drobiu, Grill i BBQ, Owoce morza, Przystawki i dodatki, Sosy wszelakie | 4 Comments

Jak jemu nie za ciepło pod tą skorupą ? :)

… temperatury u mnie, jak w środku lata … deszcz padał w ciągu ostatniego miesiąca tylko dwa razy, zielsko lekko wyschnięte … a żółwisko ma to gdzieś i łazi po ogrodzie. Wieczorami natomiast biegają u mnie dzikie króliki i podżerają żółwiowi resztki trawy … muszę znowu zacząć żółwia dokarmiać, bo przy tak marnym tempie jego wzrostu, zupy wyszło by co najwyżej, dwie filiżanki
:) ;)

… no to jedziemy dalej z szybkimi i łatwymi daniami i dankami.

Na Florydzie trochę za ciepło, (temp. w dzień dochodzi do około 40*C) więc nie chce mnie się czekać z wędką na brzegu Atlantyku, by coś się na haczyku uwiesiło … polazłem więc na stoisko z owocami morza i … przywieźli właśnie świeże, dorodne sumiki (catfish).
Po krótkim zastanowieniu, co z nich przygotuję (miałem ochotę na zupę) padło, że jednak wrzucę je na grilla.

Terenia bardzo lubi na talerzu “zielsko wszelakie” więc postanowiłem, że upieczone “sumie filety”, posadowię na “zielonym łóżeczku”.

… oczywiście mogła by na talerzu znaleźć się każda inna rybka ale wypadło właśnie na ‘catfish” (przepis tutaj). Do skropienia zielska przygotowałem vinaigrette parmigiano-reggiano, (możecie oczywiście, zrobić jakiś inny Wasz ulubiony vinaigrette, lub zgoła jakiś zupełnie nowy, puszczając wodze kulinarnej fantazji, generalnie pamiętając o proporcji oliwy do octu, możemy zrobić praktycznie wszystko co nam wpadnie do głowy), oczywiście przepis na vinaigrette znajdziecie również w podanym powyżej linku na rybę.

Był “surf” no to teraz zgodnie z tytułem tego postu, “turf”.

Byłem niedawno u znajomych na piwku. Jako przekąskę podano grillowane skrzydełka, … zatęskniłem tak bardzo za ich przyrządzeniem, że natychmiast po opuszczeniu towarzystwa, nie bacząc na dość późną już godzinę, popędziłem do sklepu kupić skrzydełka.
Godzina była późna, na półkach chłodniczych z drobiem jakieś niedobitki … dopadłem człowieka wykładającego towar w dziale mięsnym i grzecznie zapytałem o skrzydełka.
Popatrzył na mnie lekko zdziwiony - komu to się po nocy świeżych skrzydełek zachciewa ? – zapewne pomyślał ale pomaszerował do magazynu i przyniósł wielki karton ze świeżutkimi skrzydełkami. Wybrałem sobie dwa duże opakowania (po około 4 funty każde) i grzecznie, by nie powiedzieć wylewnie, (przeca nie musiał łazić do “tyłu sklepu”, ale … mu się chciało), podziękowałem.
Popatrzył jeszcze bardziej zdziwiony
:)

Skrzydełka drobiowe z grilla, są daniem przy którym nie ma prawie nic do roboty. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie przygotowanie marynaty i sosu “skrzydełka same się robią” (jeżeli zalane marynatą wrzucić do lodówki – same się zamarynują … później wrzucone na grilla – same się upieką) … no “sama” przyjemność
:)
Tym razem zrobiłem: glazurowane skrzydełka z sosem serowym

glazurowane skrzydełka z sosem serowym

… nie będę tego dania szczególnie zachwalał … sami przecież wiecie jak smakują słodko, pikantne skrzydełka z Bleu Cheese Dressing
:)

Przy okazji chciałbym Was prosić i zarazem przypomnieć, że na wiele być może egzotycznie brzmiących nazw składników dań, (czasami w Polsce mało znanych i dość drogich), można zastąpić tańszymi substytutami lub polskimi odpowiednikami, np ser Gorgonzola, Rokpolem.
Niech więc choć, niektóre dania będą tylko inspiracją i dopasujecie je do Waszych smaków.

W zeszłym tygodniu, były jeszcze burgerki.
Niektórym “kojarzy się to natychmiast” … ze znaną siecią restauracji … gdzie ociekający tłuszczem klops, o konzystencji trocin zmieszanych z papierem toaletowym, z wyciekającym z niego, bliżej nie zidentyfikowanym różowym płynem to słynny burger,  … otóż wcale tak być nie musi i nie jest … sami przekręćmy przez maszynkę kawałek Antrykotu czy Rozbratla,  (tym bardziej, iż z przykrością sobie przypominam, że z polskiej wołowiny wykroić dobrego steka na grilla, można praktycznie było, tylko z polędwicy … być może jednak coś już się zmieniło na lepsze).
Z braku dobrych burgerowych bułek, postanowiłem użyć prawdziwy żytni chleb na zakwasie, a mięsko upchałem w “paprykowe pierścienie”. Tak powstały PepBurgery

PepBurger

Otrzymałem niedawno pocztą elektroniczną list, w którym prócz pochwał (nieskromnie przyznaję i co zawsze bardzo mnie cieszy, że komuś moja domowa kuchnia smakuje), zapytanie dotyczące czosnku.
Chodzi mianowicie o to, że ząbki czosnku ciężko się “skubie”.
Być może ta “skubana” informacja, przyda się komuś jeszcze, więc miast odpowiedzieć indywidualnie, robię to tutaj.

Odkrawamy cienki plasterek u nasady ząbka czosnku a nastepnie rozgniatamy czosnek na desce płaską częścią noża …


… sucha skorupka bardzo łatwo odchodzi od pozostałej części.
Jeżeli zamierzamy czosnek bardzo drobno posiekać, to w trakcie siekania, rozcieramy go na desce, płaską powierzchnią noża …
czosnek
… po kilkakrotnym takim zabiegu, nasz czosneczek jest bardzo drobniutko posiekany.
Przechowujemy posiekany czosnek w lodówce w bardzo szczelnym pojemniku …

czosnek
… jeżeli zamierzamy go przechowywać dłużej niż tydzień należy dodać do niego soli.

Jak zwykle pozdrawiam Was niezmiernie smakowicie i serdecznie.

ps – na początku tygodnia, w tzw “międzyczasie”, niczym meteoryt, przemknęła łopatka pieczona w wolnowarze.
Dla miłośników Slow Cooker przepis
tutaj

Protected: “forumowe” wojenki … mój punkt widzenia

June 5, 2010 on 2:16 pm | In ... prywata niecenzuralna, czyli \"Prosto z Mostu\" | Enter your password to view comments

This post is password protected. To view it please enter your password below:


… mała palma jak zwykle odbija …

June 5, 2010 on 10:02 am | In Coś z drobiu, Grill i BBQ, Mięsiwa wieprzowe, Sosy wszelakie | No Comments

corocznie przed moim domem :)

odbijająca palma

… ale … oglądaniem palmy się nie najemy :)
a obiecany ciąg dalszy szybkich i łatwych śniadanek i kolacyjek, czekać zbyt długo nie może, tak więc:

Grillowany “filet z kurczaka z wędzonką” … można by go nawet nazwać “uświnionym kurczakiem“, lub “drobiem wieprzowym“, z uwagi na fuzion drobiu z wieprzkiem, ale uznałem ten pomysł za zbyt karkołomny i w nazewnictwie swym mylący …

"drób wieprzowy"

Jeżeli stosownie wcześniej, “kurzęce cycki” zamarynujemy, a w czeluściach swej lodówki posiadamy, wędzony boczek i trochę polędwicy (może być szynka, lub inna wędlina “polędwico-szynko- podobna”), to wykonanie tego danka, jest dziecinnie łatwe i proste, a co ważne nie zabierze Wam więcej czasu niż pół godziny.
W trakcie pieczenia, wykonanie sosu z czerwonej cebuli, zabiera nie więcej niż 20 minut (a można go również zrobić dzień wcześniej).

Potrawa na talerzu prezentuje się samakowicie i takoż również smakuje (jak twierdzą, ci którzy jedli), składniki proste i ogólnie dostępne (z dodania szafranu można zrezygnować – co tylko w niewielkiej części, umniejszy walory smakowe) … więc do dzieła Szacowni Grillmani

jak zwykle, ze smakowitymi pozdrowieniami pozostaję

szybkie i łatwe śniadanka i kolacyjki …

May 29, 2010 on 1:27 pm | In ... co w trawie piszczy, | 6 Comments

… na tarasie.
Sezon grillowy już dawno zapewne rozpoczęty - być może nawet, znudziły się Wam już, tradycyjnie grillowane karkówki i kiełbasy … pogoda sprzyja coraz bardziej, całodziennemu wypoczynkowi na tarasie i przy grillu, … chciałbym więc Wam zaproponować kilka szybkich i łatwych do wykonania dań, które możecie z powodzeniem na grillach wykonać w czasie kiedy zgłodniali Goście będą już siedzieli za Waszym stołem – gwarantuję, że nie będą czekali zbyt długo.

Dziś – na początek - może dwa dania z tej “kolekcji

Śniadanie – jajeczko sadzone na grzance

jajeczko sadzone na grzance

… a na kolację schab pieczony z Capicola i Proscuitto

schab pieczony z Capicola i Proscuitto

jak zwykle smakowicie Was pozdrawiam

… Trzecia Rocznica

May 22, 2010 on 12:48 pm | In ... nie na temat, Bez kategorii, Uncategorized | 8 Comments

… czas biegnie szybko i nieubłaganie … Trzecia Rocznica odejścia Naszej Córeczki
… gdy zamykam oczy, pamiętam jak wczoraj (w takich momentach czas się zatrzymuje)

Agusia

… kiedyś szczęśliwi – dziś, tylko tutaj - wśród nas nieobecni,
… i w dniach takich, serce pełne bólu, łez i tęsknoty,
… i tylko wiązanka Twych ulubionych kwiatów, rzucona dla Ciebie w fale Atlantyku,
… i ta melodia POŻEGNANIE związana już z Nami na Zawsze,
… i nowa, od Sławka “Peppera” PODRÓŻ .

in memory

wiosna w pełni …

May 16, 2010 on 12:47 pm | In ... co w trawie piszczy,, Coś z drobiu, Grill i BBQ, Owoce morza | 3 Comments

… kwitną magnolie

magnolie

powoli dojrzewają śliwki

Na moim ogrodzie, po długiej i jednaj z najchłodniejszych zim na Florydzie, zmarznięte bananowce (które musiałem ściąć przy samej ziemi) … pięknie na nowo odrosły


Wychodowana z pestek Papaya, przesadzona z doniczki do gruntu, jest już coraz większa

… i również Avocado rośnie “jak na drożdżach”

Zakwita także Kumquat …

i mam nadzieję, że w tym roku sarny zostawią drzewko w spokoju.

Grill pracuje oczywiście na pełnych obrotach, gdzie pieką się nie tylko karkówki, schaby i steki … ale również lekkie “dietetyczne” dania związane z wiosenną porą, takie jak jedno z ulubionych dań Tereni … grillowana pierś kurczaka, faszerowana suszonym na słońcu pomidorkiem, podawana na “łóżeczku” z zielonej sałaty z bazyliowymi grzankami.

Oczywiście nie samymi “mięsami” człowiek żyje. Doskonałymi “dostawcami” białka dla naszego organizmu są rybki wszelakie i inne “morskie robale”. Gdy będziecie odwiedzali Palm Coast na Florydzie, gorąco polecam niedawno otwartą, japońską restaurację Sakura
sushi & sashimi
… podają tam wsaniałe, świeżuteńkie, przyrządzone przez japońskiego Szefa Kuchni: sushi i sashimi

jak zwykle ze smacznymi pozdrówkami pozostaję

… i po świętach.

April 11, 2010 on 12:16 pm | In ... co w trawie piszczy,, Grill i BBQ, Mięsiwa wieprzowe, Owoce morza | 3 Comments

Moi Goście już szczęśliwie dojechali do swych domów pod Toronto … sądzę, że było dla nich niewątpliwie sporą atrakcją, obejrzenie jednego z ostatnich startów promu kosmicznego.

W wielkanocny poniedziałek musieli wstać dość wcześnie, … jeszcze przed świtem zaplanowano start “Discovery”. Wszystko odbyło się zgodnie z planem. O godz. 6:22 “Liftoff”:

WielkaNoc 2010

Niebo rozjaśniła łuna …

WielkaNoc 2010

Po pół godzinie od startu, z mego ogrodu można było obejrzeć taki widoczek:

Wielkanoc 2010

Pozazdrościłem troszkę agencji NASA tak pięknego startu i na kolację “wystartowałem” homara z grilla

homar wielkanocny

… niechybnie mu się spodobało, gdyż aż się zaczerwienił z radości

homar wielkanocny

W okresie świąt, prócz steków wołowych, tradycyjnej kiełbasy (białej i pieczonej w gorącym dymie) polędwiczek i perliczek, … nie mogło oczywiście zabraknąć tradycyjnej szyneczki

szynka wielkanocna

i moich ulubionych pstrągów, pieczonych na cedrowej deseczce

pieczone pstrągi

Wszystkim moim Czytelnikom wszyskiego najsmakowitszego.

Next Page »

Entries and comments feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^ Powered by WordPress with jd-sunset-3c theme design by John Doe.

3 visitors online now
3 guests, 0 members
Max visitors today: 3 at 12:01 am UTC
This month: 11 at 07-27-2010 11:44 am UTC
This year: 11 at 07-27-2010 11:44 am UTC
All time: 11 at 07-27-2010 11:44 am UTC